: 12 lis 2010, 12:27
Witam,
Startowałem w przetargu.
W SWIZ wyraźnie było napisane, że rozstrzygnięcie nastąpi przy otwarciu kopert. Jednak to nie nastąpiło. Mało tego, codziennie dzwoniłem, to cały czas nie było decyzji, a wszystko przeciągnęło się o półtora tygodnia. Po czym dzisiaj zadzwoniłem i szanowna Pani urzędniczka poinformowała mnie, że wysyła faxy do wykonawców z wezwaniem do wyjaśnienia stawek VAT. Myślałem, że mnie krew zaleje, bo musiałem do godziny 13tej potwierdzić rezerwację sali w hotelu (przetarg na event). Ostatecznie musiałem zrezygnować z rezerwacji sali, przez absurdalne podejście urzędników.
Czy takie coś jest dopuszczalne, jeżeli w SWIZ wyraźnie pisze, że wynik będzie przy otwarciu? To jeżeli bym przejechał pół Polski, żeby być przy otwieraniu i by nie było decyzji to bym się podwójnie sfrajerował za przeproszeniem...
Startowałem w przetargu.
W SWIZ wyraźnie było napisane, że rozstrzygnięcie nastąpi przy otwarciu kopert. Jednak to nie nastąpiło. Mało tego, codziennie dzwoniłem, to cały czas nie było decyzji, a wszystko przeciągnęło się o półtora tygodnia. Po czym dzisiaj zadzwoniłem i szanowna Pani urzędniczka poinformowała mnie, że wysyła faxy do wykonawców z wezwaniem do wyjaśnienia stawek VAT. Myślałem, że mnie krew zaleje, bo musiałem do godziny 13tej potwierdzić rezerwację sali w hotelu (przetarg na event). Ostatecznie musiałem zrezygnować z rezerwacji sali, przez absurdalne podejście urzędników.
Czy takie coś jest dopuszczalne, jeżeli w SWIZ wyraźnie pisze, że wynik będzie przy otwarciu? To jeżeli bym przejechał pół Polski, żeby być przy otwieraniu i by nie było decyzji to bym się podwójnie sfrajerował za przeproszeniem...