W zamówieniu z wolnej ręki w ogóle nie ma ofert. Jest to niekonkurencyjny tryb wyboru wykonawcy. Jeśli zachodzą przesłanki jego zastosowania zaprasza się do negocjacji jednego, wybranego przez siebie wykonawcę i po negocjacjach podpisuje się z nim umowę. Nie ma tu więc oferty tylko protokół z negocjacji w którym obie strony uzgadniają treść umowy. Oczywiście na odpowiednich drukach prowadzi się też protokół z postępowania oraz po podpisaniu umowy zamieszcza się ogłoszenie o udzieleniu zamówienia.
Teoretycznie można, tylko jeśli to ma być zamówienie z wolnej ręki, to owo „zapytanie ofertowe” byłoby jakby poza procedurą. Wiadomo jednak, że zamawiający nie musi wiedzieć kto będzie najlepszy dla niego więc jakoś musi się dowiedzieć co oferują wykonawcy.
Witam,
No właśnie Panie Piotrze, a jak wyglądają takie negocjacje dot. udzielenia zam. z wolnej ręki?? Czy Wykonawcy mogą negocjować z Zamawiającym warunki przyszłej umowy np. wykreślenie zapisów dotyczących naliczania kar umownych, skrócenia terminu płatności itp.?
A jak może podejść do sprawy Zamawiający w takim przypadku: Wykonawca złożył ofertę w trybie zapytania o cenę. Procedura została unieważniona, z powodu ważnej drugiej oferty. Po czym Zamawiający zaprosił w/w wykonawcę do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki. Wykonawca przedstawił ofertę o 30% droższą od tej złożonej w poprzednim postępowaniu, ale kwotowo mieszczącą się w tym, co Zamawiający przeznaczył na realizacje tego zamówienia. Jak powinien zareagować Zamawiający?
Jak wyglądają negocjacje w zamówieniu z wolnej ręki to zależy od zamawiającego i wykonawcy. Negocjuje się treść umowy, strony przestawiają swoje propozycje, a negocjacje kończą się jeśli są uzgodnione wszystkie warunki umowy. Jeżeli nie dojdzie do takiej zgody to negocjacje kończą się fiaskiem i nie dochodzi do podpisania umowy. Procedura zamówienia z wolnej ręki może trwać jeden dzień, ale może też ciągnąć się miesiącami jeżeli nie da się wynegocjować korzystnej umowy. Co do przykładu o zapytaniu o cenę to przede wszystkim ciekawe jest czy były przesłanki do zastosowania wolnej ręki. Jeśli tak to w zasadzie nie ma znaczenia czysto proceduralnego, że wynegocjowana cena na jaką zgadza się zamawiający wyniesie więcej niż w jakimś poprzednim unieważnionym trybie postępowania. Sam zamawiający powinien wiedzieć na jaką cenę może się zgodzić i czy nie zostanie skażony o niegospodarność.