Wykonawca wygrał i wykonał robote budowlaną na obiekcie sportowym o wartości 2 mln zł. Zamiarem zamawiającego jest wykonanie jeszcze jednej pracy na obiekcie obok o wartości około 400 tys zł. Powyższy wykonawca powiedział, że w ramach tego że udało mu sie wygrać ten 1-szy przetarg, to zadanie może wykonac za poł ceny tzn. że koszty zamawiającego w tym wypadku wyniosą tylko 200 tys zł.
Jak podejść do tego tematu?
Czy na to zadanie robić oddzielny przetarg? - ale w tym wypadku wyjdzie ta robota drożej.
Czy zlecić to zadanie wykonawcy co robił 1-szy przetarg? - ale na jakiej podstawie? (może tryb z wolnej ręki, ale dokładna podstawa by się przydała)
I jak traktować to, że wykonawca da "upust" 200 tys zł?
Dla świętego spokoju lepiej nie kombinować i zrobić nowy przetarg. Na ten przetarg przeznaczyć środki w wysokości 200 tys. zł. Jeśli to naprawdę jest ceną o połowę tańszą od kosztorysu inwestorskiego to raczej nikt niższej kwoty na przetargu nie da.
Faktycznie nikłe szanse, że będzie jeszcze niższa oferta. Tylko jest taki problem jak cudowne pojęcie "rażąco niska cena" i znowu z tego się trzeba będzie tłumaczyć, że zadanie wykonano za cenę niższą niż można było go w ogóle wykonać.